Oscypkowe stoiska zostaną bez zmian
11.03.2009
Przyznanie się jednego z dzierżawców stoisk z oscypkami na Krupówkach do posługiwania się w przetargu podrobionym zaświadczeniem, że jest hodowcą, wywołało pod Tatrami prawdziwą burzę. Stowarzyszenie Obrony Praw Obywatelskich Powiatu Tatrzańskiego żąda powtórzenia przetargu na dzierżawy wszystkich stoisk.
Jednak odpowiedzialne za stragany Biuro Promocji Zakopanego tłumaczy, że przyjmowało dokumenty w dobrej wierze i o powtarzaniu przetargu nie ma mowy.
Jan K., sądzony dzierżawca stoiska, przyznał, że sfałszował zaświadczenie wystawione rzekomo przez Regionalny Związek Hodowców Owiec i Kóz. Mężczyzna podpisał się również na sfałszowanym dokumencie za dyrektora związku. Posługując się nim mógł wystartować w przetargu, który wygrał. Zakończenie procesu wywołało prawdziwą burzę pod Giewontem.
- Tu nie chodzi o człowieka, ale o wadliwy system - tłumaczy Maria Gruszkowa, prezes Stowarzyszenia Obrony Praw Obywatelskich Powiatu Tatrzańskiego. - Złe są zasady przetargu, skoro kuszą startujących do porabiania dokumentów.
Górale sugerują, że powinno się opracować inne zasady rozdziału stoisk z oscypkami.
- Kto to widział, żeby prawdziwego hodowcę było stać na płacenie kilku tysięcy złotych czynszu miesięcznie za stoisko? - pyta jedna z gaździn (nazwisko do wiadomości redakcji). - Ja już któryś raz starałam się o stoisko na Krupówkach. Przegrałam, bo nie miałam zaświadczenia, które ten pan podrobił. I gdzie tu sprawiedliwość?
Na nowy przetarg nie zgadza się Biuro Promocji Zakopanego. - Nie można z powodu jednej sprawy unieważniać przetargu na kilkanaście stoisk - podkreśla Andrzej Kawecki, dyrektor biura. - Przyjmowaliśmy dokumenty w dobrej wierze. Nie spodziewaliśmy się, że ktoś może sfałszować jakiś dokument. Jeśli dotrze do nas wyrok sądu, przeprowadzimy przetarg na jedno stoisko.
Krzysztof Stasik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/03/11

