Wiaty to doskonałe miejsce na śmietnik
23.03.2009
Tak więc pod zadaszeniami mamy worki z kilogramami odpadów. I mimo tego, że ekipy interwencyjne bezrobotnych co kilka dni sprzątają wiaty, to i tak jest to syzyfowa praca. Śmieci wracają jak bumerang. Wystarczy zobaczyć przystanek na Krzeptówkach. Grupka ludzi czeka na busa jadącego w stronę Doliny Kościeliskiej. Mimo padającego deszczu ze śniegiem wszyscy wolą stać przy drodze. Dlaczego?
– Proszę wejść i zobaczyć – denerwuje się Stanisława Giewont. – Leży tam kilka pełnych worków z odpadami i śmieci są na całym przystanku. Śmierdzi tak, że człowiekowi robi się niedobrze, a latem będzie jeszcze gorzej. Najgorsze jest to, że ten bałagan to zasługa nas, mieszkańców. Proszę zobaczyć – walają się tu duże opakowania po proszkach do prania. Nikt mi nie wmówi, że turysta przyjeżdża do nas wioząc z sobą pół walizki proszku. Wszystko wskazuje na to, że brud na przystankach to zasługa mieszkańców Zakopanego.
Dlatego Straż Miejska sprawdza co roku, czy właściciele posesji mają podpisane umowy na wywóz śmieci.
– Kontrolujemy to wyjątkowo starannie – zapewnia Wiesław Lenard, komendant Straży Miejskiej w Zakopanem. – I jeśli tylko znajdujemy uchybienia to wystawiamy wysokie mandaty albo sprawę kierujemy do sądu.
SM przyznaje, że aby ograniczyć wyrzucanie śmieci na przystankach potrzebna jest pomoc samych mieszkańców. Proceder kwitnie, bowiem w nocy worki ze śmieciami wyrzucane są z samochodów.
– Spisujmy numery rejestracyjne „śmieciarzy” – apeluje Maria Tylkowa. – Nieraz słyszę, że takie zgłaszanie brudasów to donosicielstwo, ale ja tak nie uważam. Jeśli sami nie przypilnujemy porządku to potem będziemy żyć w śmieciach.
Przemysław Bolechowski
Wiosenne kontrole śmieci
Każdy właściciel nieruchomości ma obowiązek posiadania podpisanej umowy na wywóz nieczystości.
W Zakopanem działa kilka firm i władze miasta nie wskazują z kim konkretnie należy podpisać umowę. Podczas kontroli Straży Miejskiej sprawdzane jest również to, ile miesięcznie z naszego domu czy pensjonatu wywozi się pojemników z odpadami. Jeśli właściciel pensjonatu wywozi miesięcznie zaledwie jeden pojemnik to musi liczyć się z karą. Wszystko bowiem wskazuje na to, że resztę nieczystości wyrzuca w miejscach niedozwolonych. Kontrole umów przeprowadzane są co prawda generalnie na wiosnę, ale tak naprawdę Straż Miejska ma prawo przy każdej okazji żądać od nas przedstawienia dokumentów.
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/03/23

