Zakopane — portal z-ne.pl

Policjant-bohater uratował dwoje ludzi

31.03.2009

Policjant-bohater uratował dwoje ludzi

– Przecież to, co zrobiłem, to normalna rzecz, każdy by tak postąpił. Gdybym się wtedy nie zatrzymał i doszłoby tam do tragedii, to przecież nie mógłbym z tym żyć... – mówi st. post. Tadeusz Stopka, zakopiański policjant, który wczoraj otrzymał za swój bohaterski czyn nagrodę pieniężną od wojewódzkiego komendanta policji.

W lipcu w dniu święta policji pan Tadeusz zostanie odznaczony Medalem Za Ofiarność i Odwagę. Dwa tygodnie temu, około pierwszej w nocy, st. post. Tadeusz Stopka wracał od swojej dziewczyny do domu, do Kościeliska. Był na Krzeptówkach.

– Początkowo myślałem, że to nie dym, a zwyczajna mgła – opowiada. – Ujechałem jakieś 20 metrów i coś mi się ta mgła wydała dziwna. Zawróciłem, wyszedłem z samochodu i poczułem zapach spalenizny. Zacząłem się rozglądać, z którego domu mógłby się ten dym wydobywać. Dopiero 100 metrów od drogi dostrzegłem, że z jednego z kominów wydobywa się czarny dym i ogień na metr. Paliły się sadze w kominie domu pani Grażyny Gąsienicy-Sobczak. Ona i jej 18-letni syn spali. – Przeskoczyłem przez płot, bo nie wiedziałem, gdzie jest dojście do domu i zacząłem łomotać do drzwi – relacjonuje policjant. Musiał też przekonać przebudzoną kobietę, by mu zaufała, że chce pomóc. Gdy weszli do sutereny, gdzie spał 18-latek, było tam już czarno od dymu.

Pani Grażyna na myśl, co stałoby się z nią i synem, gdyby pan Tadeusz nie zobaczył dymu, jeszcze dziś ma łzy w oczach. – Niewiele brakowało – mówi. – Na dole było czarno od dymu. Zawdzięczamy panu Tadeuszowi życie, ja i syn. I do końca tego naszego życia będziemy mu wdzięczni... Pan Tadeusz uratował nas i odszedł, a ja byłam wtedy w takim szoku, że nawet nie wiedziałam, czy mu podziękowałam.

Pani Grażyna wiedziała tylko, że jest zakopiańskim policjantem. Przyszła na komendę i zaczęła wypytywać, czy znają tu takiego, co pomagał przy pożarze. Ale nikt nie wiedział, o kogo jej chodzi, bo policjant nikomu nie powiedział, co zdarzyło się tej nocy.

– A co, miałem po ludziach latać i opowiadać, jaki to ze mnie bohater? – śmieje się jej wybawiciel. – Nie czuję się żadnym bohaterem. Dobrze, że tam się znalazłem!

Halina Kraczyńska

Tadeusz Stopka

Starszy posterunkowy Tadeusz Stopka jest góralem z Kościeliska. Ma dwadzieścia trzy lata. W Komendzie Powiatowej Policji w Zakopanem pracuje od lutego 2007 roku. Obecnie wraz ze swym zespołem ochronno-konwojowym zajmuje się osobami aresztowanymi. Wczoraj w starostwie powiatu tatrzańskiego – oprócz nagrody pieniężnej od wojewódzkiego komendanta – pan Tadeusz za swój bohaterski czyn otrzymał także rąbanicę, czyli ciupagę góralską od starosty Andrzeja Gąsienicy-Makowskiego oraz gratulacje od podinsp. Mariusza Dąbka, zastępcy komendanta wojewódzkiego i kom. Józefa Łukasika, komendanta KPP Zakopane.

– Jesteśmy wszyscy dumni, że mamy w naszych szeregach takiego kolegę i policjanta – podkreślali obydwaj przełożeni Tadeusza Stopki.

W lipcu w Krakowie, podczas święta policji, ma on odebrać Medal Za Ofiarność i Odwagę, który dostają bardzo nieliczni.

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/03/31