Kuchnia „Heliosa” stoi nie na gminnym
01.04.2009
Przypomnijmy, firma Profer Hotel z Krakowa, reprezentowana przez Ariadnę Gierek Łapińską i jej męża Stanisława Łapińskiego, wystąpiła z oficjalnym pismem do władz Zakopanego, by sprzedały jej grunt, w sumie 9 tys. metrów kwadr. pod hotelem „Helios”. Wczoraj na posiedzeniu komisji ekonomiki, która miała dyskutować o propozycji Łapińskich, zjawił się mieszkaniec Zakopanego, Andrzej Karpiel, który przedstawił radnym dokumentację. Według niej 10 tys. metrów kwadr. na Równi Krupowej od ul. Nowotarskiej aż po ul. Kościuszki należała do jego rodziny, m.in. część gruntu pod „Heliosem” (tam gdzie obecnie znajdują się pomieszczenia kuchenne hotelu).
– Jeszcze w latach 60. zaczęły się sprawy wywłaszczeniowe – mówi Karpiel. – Przez 40 lat prowadzę sprawę przeciwko niewłaściwemu wywłaszczeniu naszej rodziny. I dopiero po tylu latach, w styczniu tego roku otrzymałem ostateczną decyzję Ministerstwa Infrastruktury, że wywłaszczenie zostało przeprowadzone z naruszeniem prawa.
Taka decyzja pozwala Andrzejowi Karpielowi wystąpić o odszkodowanie lub zwrot zabranej działki.
– Jako były właściciel mam prawo do pierwokupu – zauważył Karpiel. – Zwracam się do radnych, abyście rozważyli dokładnie sprawę sprzedaży gruntu pod hotelem. Nie chcę bowiem narażać gminy na wypłatę odszkodowania.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/04/01

