Zakopane — portal z-ne.pl

Ważą się losy „zakopianki”

03.04.2009

Ważą się losy „zakopianki”

Kiedy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zawiesiła prace projektowe związane z modernizacją „zakopianki” na Podhalu, dalsze losy drogi uzależniła od decyzji marszałka i studium komunikacyjnego dla Podhala. To właśnie ten dokument ma odpowiedzieć na pytanie, czy tej części Małopolski potrzeba czteropasmowej jezdni czy też warto – jak podkreślają protestujący – wziąć pod uwagę inne rozwiązania komunikacyjne. Studium opracowywane przez specjalistów z firmy projektowej IVV miało być już gotowe.

– Narazie mamy jedynie nieoficjalne przecieki – zastrzega Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. – Planujemy w piątek w Krakowie spotkać się z wicemarszałkiem Romanem Ciepielą i zapoznać się z ostatecznymi rozwiązaniami proponowanymi dla naszego regionu. Do tego czasu trudno się nam wypowiadać na temat studium, skoro jeszcze nie widzieliśmy go w jego ostatecznym kształcie. Nieoficjalnie jednak wiadomo, że rozwiązania dla poszczególnych gmin mogą się nieco od siebie różnić. I tak w Poroninie projektanci mogą zaproponować dwa pasy jezdni plus trzeci awaryjny w tunelu, ale już na terenie gminy Zakopane – czteropasmówkę.

– Nie wykluczam takiej sytuacji – przyznaje Solik. – Stąd też nasza wola, aby zorganizować w sprawie modernizacji zakopianki referendum. I od razu zaznaczam, że jeśli do niego dojdzie, to bez względu na wynik dostosujemy się do niego. Referendum ma dotyczyć tylko gminy Zakopane. Nie będziemy decydować o tym, jak droga powinna przebiegać w Poroninie czy innych miejscowościach Podhala.

Na rozstrzygający dla „zakopianki” dokument czekają też i mieszkańcy Zakopanego.

– Mam dość niepewności – mówi nam pan Mariusz, właściciel domu na projektowanej trasie drogi. – Chcę wreszcie wiedzieć, jaki mnie czeka los. Nie mogę remontować domu, a i na razie nie mogę też sprzedać nieruchomości i budować się gdzie indziej. Chcę móc ułożyć sobie życie. I chyba czas najwyższy, aby skończyć spory i wypracować kompromis.

– Drogę trzeba modernizować – mówi Maria Gruszkowa z Zakopanego. – Nie da się cofnąć postępu. Ale trzeba to robić tak, aby jak najmniej krzywdy było, a jeśli już coś trzeba wykupić, to za godziwą cenę. Człowiekowi trzeba krzywdy wynagradzać.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/04/03