Zakopane — portal z-ne.pl

Zakopianka trafi do Strasburga?

04.04.2009

Zakopianka trafi do Strasburga?

– Jestem oznaczony, tak jak inni, krzyżykiem – mówi Wacław Przeklasa, którego dom czeka na rozbiórkę. – Geodeci już wstąpili na działkę, drogę wytyczyli, próby porobili, a człowiek dalej siedzi i czeka, i nie ma możliwości żadnego manewru. Dokąd na wulkanie siedzieć można? Pan Wacław nie jest jedynym, który nie może ani pobudować nowego domu, ani starego wyremontować, bo czeka, kiedy go wreszcie wywłaszczą.

Zakopiańczycy skierowali sprawę do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, a teraz rozważają zaskarżenie Polski do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

– Okradziono nas z czasu i pieniędzy. Pozostawiono nas w niepewności do co najmniej 2013 roku (wg oficjalnego stanowiska GDDKiA) – twierdzi Andrzej Starzyk, mieszkaniec Zakopanego, który razem z innymi czeka na wykup ziemi pod modernizowaną zakopiankę. – Dzisiaj możemy liczyć jedynie na 60-70 procent wartości nieruchomości na wolnym rynku. Niezależnie, trwająca od 40 lat sytuacja, ograniczająca wykonywanie prawa własności przez ich właścicieli, prowadzi do wystąpienia z pozwem przeciwko Polsce przed Trybunał w Strasburgu. Osoby czekające na wywłaszczenie rozważają także zainteresowanie sprawą zakopianki prokuratury.

– Sposób prowadzenia inwestycji zasługuje na szerokie śledztwo prokuratorskie dla ustalenia winnych niegospodarności przy dysponowaniu środkami publicznymi – pisze w piśmie wysłanym do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Andrzej Starzyk. – Czy niegospodarnością nie jest wrzucenie pieniędzy w błoto z lęku przed efektownymi wystąpieniami w mediach głośno krzyczącej grupki z Federacji Obrony Podhala, stanowiącej znikomy procent zainteresowanych inwestycją?

Dziś w urzędzie marszałkowskim odbędzie się niezwykle ważne spotkanie w sprawie zakopianki. Burmistrzowie Zakopanego mają nadzieję, że dowiedzą się wreszcie, jakie są decyzje co do kształtu modernizacji tej drogi. Dla nich będzie to podstawą do rozstrzygnięcia kwestii referendum. Burmistrz ma jeszcze tydzień. Potem musi zdecydować, czy je przeprowadzić.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/04/04