Kiedy woźnica z Gubałówki usłyszy akt oskarżenia?
15.04.2009
Przypomnijmy – do wypadku doszło 26 stycznia na deptaku na szczycie Gubałówki. Spłoszony nagle koń z saniami zaczął biec drogą i tratował ludzi. Rannych zostało osiem osób. W dniu wypadku policji udało się zatrzymać woźnicę, do którego należał koń i sanie. 58-latek usłyszał zarzuty spowodowania wypadku, ucieczki z miejsca zdarzenia i nieudzielenia pomocy osobom poszkodowanym. Grozi mu za to do 4,5 lat więzienia.
– Przesłuchaliśmy już wszystkich świadków zdarzenia, a także ustaliliśmy poszkodowanych – informuje Marcin Skowronek, prokurator zajmujący się wypadkiem. – Mamy również decyzję biegłego w sprawie odniesionych obrażeń. Ostatnim elementem, na który czekamy to decyzja biegłego z zakresu ruchu drogowego. Opinia powinna dotrzeć do Zakopanego w tym tygodniu.
– Nie chcę jeszcze mówić jaki będzie finał śledztwa. Czekamy na ekspertyzę – dodaje Skowronek. Jak mówią śledczy, na tę jednak chwilę wszystko wskazuje na to, że powinien być akt oskarżenia.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/04/15

