Zakopane — portal z-ne.pl

Nasz drogi eternit zostanie na dachu

15.04.2009

Nasz drogi eternit zostanie na dachu

Dlaczego tak się dzieje? Zdaniem fachowców pieniądze, jakie można uzyskać w urzędzie to ułamek tego, co trzeba wydać na usunięcie niebezpiecznego eternitu z dachu. Zgodnie z przepisami obowiązującymi w Zakopanem właściciele domów, których elementy konstrukcyjne zawierają azbest, mogą starać się o dofinansowanie kosztów np. demontażu płytek azbestowych i ich utylizacji. Samorząd obiecuje, że może dopłacić 50 procent kosztów, jednak maksymalnie możemy otrzymać 3 tysiące złotych. To ma być zdaniem władz Zakopanego bodziec do tego, żeby właściciele domów pozbywali się groźnego dla zdrowia eternitu.

– Warunkiem jest jednak to, aby demontaż i wywóz przeprowadziła firma mająca odpowiednią koncesję – zastrzega Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. – Jeśli ten warunek zostanie spełniony, możemy liczyć na częściową refundację kosztów.

Otrzymanie jednak dofinansowania nie jest wcale proste. Najpierw wniosek trzeba złożyć w starostwie tatrzańskim, potem udać się do Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Zakopane. I tam znów trzeba wypełnić kilka formularzy, jak i przedstawić program robót. Jeśli nasza propozycja zostanie zatwierdzona i wybierzemy firmę z koncesją, dopiero wtedy możemy się ubiegać o zwrot 3 tysięcy złotych.

– Ściągnięcie płytek azbestowych i ich wywiezienie to zaledwie początek kosztów – wyjaśnia nam Andrzej Maćkowiak, przedstawiciel jednej z firm budowlanych. – Trzeba przecież wydać kolejne pieniądze na nowe pokrycie dachowe a to jest minimum dwadzieścia złotych za metr kwadratowy. Do tego dochodzą folie pod blachę, co kosztuje kolejne cztery złote za metr. Licząc więc najtańszym kosztem za wymianę pokrycia dachowego w domu jednorodzinnym zapłacimy za sam materiał bagatela 6000 złotych. Ale to nie wszystko. Do tego dochodzi jeszcze koszt robocizny, czyli mamy już koszt około 10 tys. zł.

Jeśli dołożymy nawet dofinansowanie z urzędu, to i tak na wymianę eternitu na coś zdrowego zapłacimy blisko 20 tys. zł. Na taki wydatek nie wielu zakopiańczyków stać.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/04/15