Nie wiadomo, kto wstawi szyby
16.04.2009
– Zwróciliśmy się do wykonawcy o zamontowanie szyb, które się rozbiły, a ten odmówił – przyznaje Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego.
– Firma tłumaczy się, że szyby rozbiły się z winy nieleżącej po jej stronie. I nie będzie ponosić kosztów kupna i montażu tafli. Sytuacja jest dość trudna. Cały czas rozmawiamy z wykonawcą i liczymy, że uda się nam go przekonać, iż uszkodzenia wchodzą w zakres gwarancji. Jeśli się nie dogadamy, nie wykluczamy podjęcia kroków prawnych. Czas mija, a w przejściu podziemnym jak nie było, tak nie ma szyb ochronnych. Nie podoba się to zarówno mieszkańcom, jak i turystom. – To tak jakby ktoś nie miał jedynki z przodu w uzębieniu – śmieje się Mariusz Borejko, mieszkaniec Katowic. – Przecież szyby można wstawić i potem kłócić się, kto za to zapłaci – dodaje.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/04/16

