Zakopane — portal z-ne.pl

Policjanci zasiądą na ławie oskarżonych

23.04.2009

Sprawą zakopiańskich policjantów zajęła się Prokuratura Okręgowa w Tarnowie na zlecenie krakowskiego oddziału Biura Spraw Wewnętrznych KG Policji. Prokuratorzy rozpoczęli dochodzenie po tym, jak wewnętrzna policja przeprowadziła kontrolę w zakopiańskiej komendzie. Na początku prokuratorzy z Tarnowa badali blisko 400 spraw.

– Dotyczą one przypadków, gdy turyści padli ofiarą złodziei i zostali pozbawieni dokumentów, pieniędzy czy torebek – tłumaczył w lutym rozmowie z „GK” prokurator Mieczysław Sienicki, naczelnik wydziału śledczego tarnowskiej prokuratury, który badał tę sprawę.

Niedopełnienie obowiązków miało polegać na tym, że gdy okradziony turysta przychodził do komendy zgłosić utratę dokumentów, był wysłuchany przez policjanta dyżurnego, otrzymał zaświadczenie o ich utracie i na tym koniec. Nikt nie szukał złodziei.

Teraz, po dwóch miesiącach śledztwo zakończyło się postawieniem aktów oskarżenia dwóm funkcjonariuszom – Kazimierzowi B. i Monice G. Ponadto prokuratura przygotowała kolejne dwa akty oskarżenia dla policjantów – dla Marty W. i Romana W.

– Wszyscy mają zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych – informuje nas Bożena Owsiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie. – Przykładowo Monika G. w okresie od 20 stycznia do 23 lipca 2007 roku nie przyjęła zawiadomienia o przestępstwie między innymi kradzieży dokumentów.

Jak zaznacza Bożena Owsiak, z 400 rozpatrywanych przypadków śledczy doszli do wniosku, że w 80 zachodzi podejrzenie, iż doszło do przestępstwa.

– Wiele przypadków trudno było zweryfikować z uwagi na to, że poszkodowanymi były osoby z całej Polski, a także turyści z zagranicy – dodaje. Każdy z policjantów, dla których prokuratorzy przygotowali akt oskarżenia, jest podejrzany w kilku lub kilkunastu przypadkach.

Jak zaznacza prokuratura, Kazimierz B. i Monika G. nie przyznają się do winy.

– Mówią, że nie pamiętają, żeby mieli takie zgłoszenia – relacjonuje ich zeznania Bożena Owsiak.

W stosunku do pozostałej dwójki tarnowska prokuratura ma prowadzić jeszcze dodatkowe czynności. Ponadto śledczy badają także postępowania trzech innych funkcjonariuszy. Wszyscy oskarżeni to funkcjonariusze z długim stażem pracy w policji. Obecnie trójka z nich wciąż jest zatrudniona w KP Policji w Zakopanem. Monika G. przeszła do pracy w nowotarskiej komendzie.

– Zgodnie z procedurą, jaka nas obowiązuje, Monika G. została zawieszona na tydzień. Teraz powróciła do pracy – informuje Mariusz Wacław, komendant powiatowy policji w Nowym Targu.

Jeżeli chodzi o zakopiańską policję, to komenda wie jak na razie tylko o akcie oskarżenie w stosunku do Kazimierza B. – To policjant z długoletnim stażem – informuje Monika Kraśnicka-Broś, rzecznik KPP Zakopanem. – Był już zawieszony. Teraz przebywa na zwolnieniu lekarskim.

Policjanci będą sądzeni w Zakopanem.

Łukasz Bobek

Trudne śledztwo

Sprawa policjantów trwała kilka miesięcy z uwagi na liczbę przypadków w których mogło dojść do niedopełnienia obowiązków. Było ich aż 400. Ponadto śledczy z Tarnowa musieli wspomagać się innymi prokuraturami w kraju, bowiem poszkodowanym byli turyści z całej niemal Polski, którzy wypoczywali w Zakopanem w 2007 roku.

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/04/23