Sytuacja szpitala – bez trudnych pytań
25.04.2009
Na poprzedniej sesji radni mieli jeszcze odwagę. Wtedy jednak nie było dyrektorki Tokarz. – Radni muszą mieć możliwość zadawania pytań, wyjaśniania sytuacji, jakie zdarzają się w naszym mieście, a temat szpitala wywołuje wśród naszych mieszkańców kontrowersje – podkreślała podczas marcowej sesji radna Marzena Mitan-Abel. Wsparł ją jej kolega klubowy, radny Józef Figiel. Dodał, że radny to głos ludu, który go wybiera, łącznik pomiędzy władzą a społeczeństwem, więc musi pytać... – Ja też jestem na cenzurowanym u pani dyrektor, bo wypowiadałem się w komisji na temat szpitala – stwierdził na mównicy podczas marcowej sesji Józef Figiel.
– Nawet po tej komisji, gdzie dyskutowaliśmy o sytuacji w szpitalu, podszedł do mnie jeden z kolegów radnych i zapytał – „Józek, ty się tak nie boisz. Kto ciebie i twoją rodzinę będzie leczył?”. A ja mu odpowiedziałem, że nie boję się, bo starosta i dyrektorka Tokarz leczyć mnie nie będą!
Na czwartkowej sesji, po tym jak dyrektorka szpitala Regina Tokarz przedstawiła znakomite wyniki, również te finansowe za ostatnie lata – nikt z radnych nie zapytał o to, co z pracownikami szpitala, dlaczego odchodzą specjaliści. Ci, którzy domagali się wyjaśnienia tej sytuacji, siedzieli cicho ze spuszczonymi głowami. Wystąpiło jedynie trzech rajców, którzy pogratulowali dyrektorce Tokarz wyników, a na koniec wszyscy radni nagrodzili ją brawami...
Szpital przebył od 2004 r. trudną drogę, likwidując długi, pokonując problemy z komornikiem – aż do czasów, gdy odnotowuje zysk i podejmuje inwestycje. Mamy więc ładny i nowoczesny szpital. Oby tylko nie pozostał ładny i... pusty.
Halina Kraczyńska
W Nowym Targu jest rezonans
Podhalański Szpital Specjalistyczny w Nowym Targu będzie miał rezonans magnetyczny.
Został właśnie rozstrzygnięty przetarg z firmą zewnętrzną, która w ciągu 30 dni postawi w nowotarskiej lecznicy specjalistyczne urządzenie do prześwietlania ludzkich organów. Wartość kontraktu w skali roku to 10 mln złotych. Rezonans będzie jednym z najnowocześniejszych urządzeń na terenie 5 powiatów. Z tytułu umowy, która ma być już niedługo zawarta z wynajemcą, szpital może dostawać co miesiąc po 17 tys. zł z tytułu najmu. Do tej pory pacjenci, którzy musieli wykonać rezonans, jeździli do szpitali w Zakopanem lub Suchej Beskidzkiej. Tego typu sprzęt od dawna był potrzebny w nowotarskiej lecznicy w związku z rosnącymi możliwościami wykonywania specjalistycznych zabiegów chirurgicznych i neurochirurgicznych, między innymi na kręgosłupie. – Rezonans musi być na miejscu, jeśli chcemy wykonywać tak zaawansowane zabiegi – twierdzi dyrektor szpitala Krzysztof Kiciński.
Józef Słowik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/04/25
