Zmieni się otoczenie Wielkiej Krokwi
25.04.2009
Najważniejsza wiadomość jest taka, że są pieniądze na tę ważną dla miasta Zakopanego i Centralnego Ośrodka Sportu inwestycję.
– Mamy już podpisaną umowę na finansowanie budowy pawilonu przez Bank Gospodarstwa Krajowego – zapewnia Franciszek Bachleda Księdzularz, dyrektor zakopiańskiego COS. – Pieniądze dostajemy z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej właśnie za pośrednictwem tego banku. Nowy pawilon na skoczni będzie wielofunkcyjny. Będzie m.in. wyższy o jedną kondygnację od tego starego. Jednocześnie COS cały czas czyni starania, aby przy okazji budowy nowego pawilonu udało się również zamontować zadaszenie nad częścią Wielkiej Krokwi. Dzięki temu będzie można stadion skoczni wykorzystywać jak plenerowy amfiteatr.
– Pawilon będzie nowoczesnym obiektem – podkreśla Franciszek Bachleda Księdzularz. – Stary, który powstał w 1962 roku, jest w katastrofalnym stanie i psuje swoim widokiem wizerunek skoczni. Dzięki nowemu pawilonowi cały teren zyska krajobrazowo. Powstaną z nim nowoczesne, w pełni oszklone miejsca dla dziennikarzy, jak i pokoje dla VIP-ów.
Z rozpoczynającej się inwestycji cieszą się również i górale. – Było wstyd jak kilkadziesiąt tysięcy kibiców wchodziło na skocznię i patrzyło na tę ruderę – mówi o starym pawilonie Stanisław Stopka, fiakier z Krupówek. – Nieraz wiozłem tam gości, którzy narzekali, że skocznia piękna, ale ta buda psuje widok.
Z taką opinią zgadza się również i starosta tatrzański. – To tak jakby się miało na sobie piękne bukowe portki i połataną cuchę – ocenia starosta Andrzej Gąsienica Makowski. – Mamy najpiękniejszą na świecie naturalną skocznię narciarską. A przy wejściu wzrok pada od razu na tę budę. To ważne, że nareszcie udało się sprawę ruszyć do przodu. Potrzebne są w Zakopanem nowoczesne obiekty sportowe, jeśli chcemy organizować mistrzostwa świata w narciarstwie czy olimpiadę.
Nowy pawilon ma być gotowy do końca tego roku. Znajdzie się tam wtedy ekspozycja poświęcona Janowi Pawłowi II, który w 1997 roku odprawił tam pamiętną mszę świętą.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/04/25

