Szpitalna spółka w Zakopanem?
09.05.2009
– Nasz powiatowy szpital dysponuje bardzo dobrym oddziałem ratunkowym. Niedługo przejdzie na własność powiatu heliport, który znajduje się przy szpitalu. Do tego specjaliści ze szpitala płucnego na Gładkiem oraz z kliniki ortopedii i rehabilitacji na Bystrem mogliby pacjentom zapewnić kompleksową pomoc medyczną – podkreśla Andrzej Gąsienica-Makowski, starosta tatrzański. – W tej chwili brakuje nam jedynie hospicjum, ale i ten problem, myślę, wkrótce zostanie rozwiązany, bowiem mamy działkę na ten cel, przy Domu Pomocy Społecznej na Ciągłówce.
Jak wyjaśnia starosta, spółkę tę mogłyby tworzyć samorządy – urząd marszałkowski i powiat, pracownicy szpitali, a nawet mogłyby do niej wejść lokalne firmy, zainteresowane objęciem taką kompleksową obsługą medyczną ich klientów, np. Polskie Koleje Linowe, czy inni właściciele stacji narciarskich.
Jednak do takiej koncepcji utworzenia dużej szpitalnej spółki w Zakopanem nie są zbytnio przekonani w niektórych zakopiańskich szpitalach.
Lekarze mówią, że wszelkie molochy nigdzie się nie sprawdzają, bo nikt nad nimi nie panuje, i oznacza to zazwyczaj kłopoty nie tylko z ich zarządzaniem, ale i finansowaniem. Tak spółka szpitalna to twór – podkreślają lekarze – którzy na dłuższą metę może okazać się niewydolny.
– Takie konsorcjum szpitalne to szalenie trudny temat – uważa Maciej Frączek, dyrektor administracyjno-ekonomiczny zakopiańskiej Kliniki Ortopedii i Rehabilitacji Collegium Medicum UJ. – Zanim cokolwiek się postanowi, najpierw fachowcy powinni poważnie rozważyć wszystkie za i przeciw. My jednak jesteśmy raczej za pełną samodzielnością w ramach własnej działalności. Uważam, że nie byłoby to z korzyścią dla kliniki.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/05/09
