Fiakier z Gubałówki z aktem oskarżenia
09.05.2009
– Zarzuty przygotowane przez prokuraturę zaraz po wypadku zostały podtrzymane w akcie oskarżenia – potwierdza Marcin Skowronek, prokurator z Prokuratury Rejonowej w Zakopanem, który prowadził tą sprawę. Fiakier usłyszał zarzut z art. 177 kodeksu karnego o spowodowanie średniego wypadku drogowego. – Ten zarzut został rozpatrzony pod kątem nadzwyczajnego obostrzenia kary za to, że woźnica po całym zdarzeniu uciekł z miejsca wypadku – tłumaczy Skowronek. Teraz woźnicy grozi do 4,5 roku więzienia.
Jak dodają śledczy z zakopiańskiej prokuratury, opinia biegłego do spraw ruchu drogowego potwierdziła to, co śledczy myśleli zaraz po wypadku.
Sprawa 58-letniego Wacława L. trafi teraz do Sądu Rejonowego w Zakopanem. Kiedy nastąpi rozprawa – nie wiadomo. Sąd bowiem musi odpowiednio wcześniej zawiadomić 23 świadków i poszkodowanych w wypadku, którzy to głównie są turyści z całej Polski.
Do wypadku, który teraz trafi do sądu, doszło 26 stycznia na deptaku na szczycie Gubałówki. Spłoszony nagle koń z saniami zaczął biec drogą i tratować turystów. Rannych zostało osiem osób. Na miejscu wypadku nie było woźnicy. Ten zbiegł do domu. Policja zatrzymała go tego samego dnia, kilka godzin po wypadku.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/05/09
