Nie liczył się wynik, ale bieganie
11.05.2009
– Do zawodów zgłosiły się tak dzieci, jak i osoby dorosłe, i to w różnym wieku – mówi Żytomir Stach z Urzędu Miasta Zakopane. – Trasa prowadziła z Parku Miejskiego do skoczni i z powrotem.
Zwycięzcy – dwóch młodzieńców – wbiegli na metę ok. 14 minut po starcie. – Pokonaliśmy linię mety razem, bo to jest promocja biegania, a nie walka o wynik – podkreśla Krystian Kobylański. – My akurat trenujemy bieganie, więc nie było trudno.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/05/11

