Pamiętamy o tych, których zakatowano
11.05.2009
Ciągle jeszcze na Podhalu żyje wielu ludzi, którzy przetrwali tortury gestapo w Palace oraz ci, którzy pamiętają tamte tragiczne czasy, gdy w Palace byli torturowani, bici, mordowani ich najbliżsi, krewni, przyjaciele, znajomi, sąsiedzi.
– Mieszkaliśmy niedaleko Palace i do dziś pamiętam te rozdzierające krzyki ludzi torturowanych i męczonych. Nigdy tego nie zapomnę – mówi pani Anna z Zakopanego, jedna ze zwiedzających podczas uroczystości piwnice Palace, gdzie mieści się dziś Muzeum.
O cierpieniach tych, co zostali zamknięci przez gestapo w Katowni, świadczą tragiczne napisy wydrapane w ścianach lochów...
– Patrząc dziś na ten budynek, trudno sobie wyobrazić, że ginęły tu setki ludzi, Podhalan, Polaków, cudzoziemców – mówił podczas sobotnich uroczystości pod Palace Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. – Odczuwam głęboką wdzięczność dla tych, którzy przyczynili się do powołania muzeum. Dziękuję doktorowi Wincentemu Galicy, byłemu więźniowi Palace, bez którego nie byłoby tego muzeum.
Starosta Andrzej Skupień, którego dziadek Franciszek za to, że ukrywał polskich oficerów, był więziony w Palace, apelował o pamięć o ofiarach.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/05/11

