Rachunki z kulturą
16.05.2009
– Na spotkaniach z mieszkańcami ciągle słyszę, że w Zakopanem nic się nie dzieje – tłumaczy Janusz Majcher, burmistrz miasta. – A kiedy pytam czy czytają gazety lub słuchają radia, to w odpowiedzi słyszę ciszę. Dlatego zdecydowaliśmy, że informacje o bieżących wydarzeniach kulturalnych będziemy dołączać do rachunków za wodę. Skorzystają na tym wszyscy, bo odbiorcy rachunków, którzy prowadzą pensjonaty czy hotele, informator będą mogli powiesić na ścianie dla turystów.
Nowatorski pomysł zakopiańskich władz miasta wzbudził wśród mieszkańcy sporo emocji. – Co wiadomości kulturalne mają wspólnego z wodą? – zastanawia się Stanisław Łukaszczyk z zakopiańskich Krupówek. – Może kultura ma być po to, żeby człowiek lepiej przełknął sumy na tym rachunku? Zupełnie tego pomysłu nie rozumiem. Inni jednak widzą jakiś sens w dołączaniu informatora do rachunków za wodę.
– Będą lać wodę w tym pisemku – zaśmiewa się Andrzej Budz z Zakopanego. – A lanie wody to nasza specjalność. Zresztą nikt tego nie zauważy, bo każdy patrzy tylko na sumę na rachunku i odkłada go na bok.
Pierwsze „kulturalne” rachunki za wodę już do odbiorców dotarły. Na razie wywołują sprzeczne reakcje.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/05/16
