Bite kobiety bez pomocy?
23.05.2009
Zakopiański ośrodek, jak i dwa inne w Małopolsce, w Tarnowie i w Oświęcimiu, powstał w 2006 roku. – Naszym zadaniem jest pomoc głównie kobietom bitym przez mężów – zaznacza Joanna Stecz. Ośrodek rocznie pomaga ok. 50 ofiarom przemocy. Część z nich pochodzi spoza Podhala. – Współpracujemy z innymi tego typu ośrodkami w Polsce. Czasami musimy umieścić ofiarę z dala od swojego oprawcy, bo ta się boi – tłumaczy pani Joanna. Jak dodaje, na Podhalu taka placówka jest potrzebna, tym bardziej, że wciąż wśród górali pokutuje stereotyp, że kobieta musi być uległa mężczyźnie.
Niestety może się okazać, że ośrodek będzie musiał okroić zakres oferowanej pomocy, a docelowo może w ogóle przestać istnieć. – Dostaliśmy za mało pieniędzy na ten rok, zamiast 370 tysięcy złotych około 180 tysięcy. Funduszy wystarczy do lipca – informuje Stecz.
Jak wyjaśnia Joanna Sieradzka z biura prasowego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, Zakopane dostało mniej, bo tak wskazała racjonalizacja kosztów utrzymania trzech ośrodków. – Analizowaliśmy ile osób korzysta z pomocy ośrodków, ilu jest pracowników, jakie są koszty utrzymania – zaznacza Sieradzka.
– Wyszło, że Zakopane ma mniej miejsc dla potrzebujących niż np. Tarnów. Siłą rzeczy Tarnów dostał na utrzymanie więcej, a Zakopane nieco mniej.
Jak dodaje Sieradzka, w najbliższych dniach SOW w Zakopanem dostanie dofinansowanie ok. 40 tys. zł. W sumie więc jego roczny budżet wyniesie ok. 220 tys. zł, czyli o 150 tys. zł mniej niż w latach poprzednich.
Wicestarosta tatrzański Andrzej Skupień, który już kilkakrotnie interweniował w Krakowie w sprawie SOW, zaznacza, że powiat tatrzański będzie się starał dofinansować działalność ośrodka z własnych funduszy. – Trzeba będzie jednak dopasować nieco jego funkcjonowanie do pieniędzy, które uda się zgromadzić – zaznacza Skupień.
Aby uświadomić konieczność istnienia takich ośrodków w Polsce, w najbliższą środę w gmachu Sejmu zakopiański SOW organizuje ogólnopolską konferencję „Przemoc problemem kobiet, mężczyzn i dzieci – działalność Specjalistycznych Ośrodków Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie”.
– Chcemy w ten sposób nie tylko wymienić do świadczenia, ale przede wszystkim zwrócić uwagę, że takie ośrodki niosą pomoc wielu osobom – dodaje Joanna Stecz.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/05/23
