Zakopane — portal z-ne.pl

Jak Walowa Góra spiera się o drogę

30.05.2009

Jak Walowa Góra spiera się o drogę

Mieszkańcy Walowej Góry już od lat pukają do kolejnych władz miasta, aby te wyremontowały im stary, dziurawy most oraz drogę, której asfalt skutecznie niszczą wody spływające ze zboczy Gubałówki. Ich cierpliwość ostatecznie skończyła się, zaprosili więc władze do siebie, by te na własne oczy zobaczyły, jaki jest do ich chałup dojazd.

– Jeśli chodzi o most, choć nie stanowi on zagrożenia, to jednak będzie remontowany, w 2010 roku – obiecał wiceburmistrz Zakopanego, Wojciech Solik. – Dokumentacja jest gotowa. Obecnie regulujemy sprawy formalnoprawne mostu. Wiceburmistrz dodał, że w 2010 r. będzie zrobiona też, łącznie z odwodnieniem, droga prowadząca w górę.

I o ile te dwie sprawy załatwiono szybko, to problem zaczął się przy drodze bocznej. Gdy popada deszcz, trzeba chodzić – jak skarżyli się mieszkający tam ludzie – w gumowcach. Trudno też tam jest dojechać karetce, straży pożarnej. Ludzie chcieliby mieć asfalt, tyle że nie wszyscy chcą dać ziemię na drogę.

– Gmina chce wam naprawić drogę, ale leży ona na gruntach prywatnych, więc jeżeli ich gminie nie przekażecie, na przykład w formie służebności, nie będziemy mogli nic tam zrobić – tłumaczył inspektor wydziału ds. inwestycji Tadeusz Tylka. I choć większość zadeklarowała się, że da za darmo ziemię, byleby tylko mieli dobry dojazd do swych domów, to trzy osoby nie zgodziły się dać swojego.

– Ja za frajer swojej ziemi nie oddam! – stwierdził jeden z mieszkańców.

– Inni dają tyle, a ty nie dasz dwóch metrów! Sam chodziłeś za tą drogą, a teraz mówisz, że nie dasz? – pytali z niedowierzaniem sąsiedzi.

– Nie dam i już! – usłyszeli.

– Babcia Zubkula daje aż 300 metrów, a ty tych dwóch metrów nie chcesz oddać! – niemal krzyczeli ludzie. – To kolejne 30 lat będziemy na tej drodze łamać nogi! A co zrobimy, jak się tam któraś chałupa zacznie palić? – Chciałabym choć raz tą asfaltową drogą się przejść, ale już chyba nie doczekam, skoro ludzie takie niezgodne – podsumowała starsza mieszkanka Walowej Góry.

Nie zmiękczyło to jednak uporu tych trzech osób. – Nie da się z tymi ludźmi dogadać, trzeba będzie wybrać do komitetu dwóch postawnych chłopów, to może drogę będziemy mieli! – stwierdziła pani Zosia.

Powołano więc 5-osobowy komitet, który ma przekonać opornych.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/05/30