Zakopane — portal z-ne.pl

Zostanie tylko wiercenie

13.06.2009

Dlatego władze Zakopanego zapowiadają, że na remontowanych ulicach nie będzie już można dokonywać kolejnych wykopów. Jeśli ktoś się spóźnił będzie musiał przewiercić się pod jezdnią.

– Jazda po wielu zakopiańskich ulicach przypomina podróżowanie po torach kolejowych – denerwuje się Dariusz Kufel, kierowca ze stolicy Tatr. – W wielu dzielnicach co kilkaset metrów w poprzek drogi straszy kierowców przekop po pracach kanalizacyjnych. Czasem jest zasypany jedynie ziemią, czasem są tam włożone płyty czy kostki betonowe, czasem zaś wyrwy zalewane są asfaltem. Ale w prawie wszystkich przypadkach jest tak, że człowiek, żeby bezpiecznie przejechać, musi praktycznie się zatrzymać i powoli przejeżdżać. Aż się boję, że remontowane obecnie ulice za jakiś czas znów zostaną zmasakrowane przekopami we wszystkich możliwych kierunkach.

Władze miasta zapewniają, że tak nie będzie, że nie ma mowy o niszczeniu nowo położonych nawierzchni.

– Zawsze przypominamy właścicielom posesji przy remontowanej ulicy, że trzeba szybko dokonać wszelkich niezbędnych prac – tłumaczy wiceburmistrz Wojciech Solik. – A jeśli ktoś się spóźni czy zapomni to nie ma już szans na wjechanie koparką w nową drogę i rozwalanie asfaltu. Miasta na to nie stać. Dajemy zgodę na przyłączenie się do sieci kanalizacyjnej, ale już tylko metodą wiercenia pod jezdnią, tak aby nie uszkodzić asfaltu.

Gmina już wzywa i dyscyplinuje tych, którzy przekopali drogą a potem niestarannie naprawili szkody jakie powstały.

– Rygorystycznie tego pilnujemy – zapewnia wiceburmistrz. – Oczywiście są i zaszłości z poprzednich lat. Podczas remontu ulicy Chałubińskiego okazało się, że jeden z przekopów został zasypany piaskiem. I cały czas teren osiadał. Tu już wykonaliśmy niezbędne poprawki tak, aby za kilka dni położyć asfalt. Wejście na drogę i próba kopania bez zezwolenia zakończy się srogimi karami.

Jedynie w razie awarii instalacji biegnącej pod jezdnią będą wydawane zgody na rozkopanie którejś z wyremontowanych ulic.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/06/13