Zakopane — portal z-ne.pl

Burmistrz Majcher chce zarabiać więcej

18.06.2009

Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego, zarabia prawie 11 tys. (brutto), ale uważa, że za te obowiązki, jakie ma, to za mało i od 1 lipca chce więcej 0... 1600 zł. Podwyżki o 5-10 proc. mają dostać również urzędnicy magistratu. Nie podoba się to mieszkańcom Zakopanego.

Na najbliższej sesji zakopiańscy radni będą głosować nad projektem uchwały w sprawie podwyższenia dodatku specjalnego dla burmistrza Janusza Majchra. Do tej pory otrzymywał on ten dodatek w wysokości 20 proc. wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego. Teraz chce 40 proc. (maksymalna stawka), co stanowi kwotę 3.240 zł.

– Przy tym budżecie, który w tym roku wynosi ponad 100 milionów złotych, szeregu inwestycji, jakie prowadzimy i przy zakresie obowiązków, które wiążą się z tymi inwestycjami, uważam, że trudno mnie porównywać na przykład z wójtem gminy Poronin czy Szaflary. A tamtejsi wójtowie zarabiają więcej niż ja – tłumaczy burmistrz. – Chcę mieć dodatek specjalny na takim poziomie, na jakim jest on w innych gminach. Obecnie mam 20 procent, co jest najniższą przewidzianą przepisami stawką.

Po podwyżce burmistrz zarabiałby zamiast 10.920 zł (netto – 6.223 zł) – 12.540 zł. Nie pochwalają jednak takiej podwyżki pensji burmistrza pytani przez nas mieszkańcy Zakopanego.

– To jest coś okropnego, wręcz niewiarygodne, że tak postępują! Jestem zdecydowanie przeciwna podwyżce wynagrodzenia burmistrza – podkreśla mieszkanka Zakopanego Róża Grażyna. – Chodzę bardzo często na sesje, obserwuję od lat, co robią kolejne władze naszego miasta, a chciałabym tu zaznaczyć, że nie należę do żadnego ugrupowania czy partii. Uważam, że obecna ekipa kompletnie nic nie robi. Teraz wzięli się za drogi, bo za rok wybory, ale dwa lata poprzednie zmarnowali! Poza tym na nic nie zwracają uwagi, nie interesują się problemami zwykłych mieszkańców i dają przyzwolenie na bezprawie i bałagan w mieście!

Pan Jan i Andrzej, emeryci z Zakopanego, mówią krótko. – Jest tak dużo biednych w naszym mieście, więc gdyby burmistrz miał honor, to nie podwyższałby sobie pensji!

Od 1 lipca nie tylko burmistrz, jeżeli oczywiście rada przegłosuje uchwałę, będzie więcej zarabiał. Lepiej zarabiać mają również urzędnicy. To będzie już trzecia podwyżka ich pensji za kadencji Majchra. Tym razem wynagrodzenie ma im wzrosnąć od 5 do 10 proc.

– Od roku 1990 na wynagrodzenia urzędników było przeznaczane 8 procent budżetu. Teraz jest tylko 6 – wyjaśnia Majcher. – A pracy w związku z inwestycjami im przybyło!

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/06/18