Most na oczku wodnym z dziurą
20.06.2009
Ostatnio jednak turyści klną na mostku ile wlezie! Bo każdy, kto nie zauważy, wpada do sporej dziury w jednej z desek mostku.
– Nie rozumiem, czemu nikt tej deski nie wymieni, przecież ktoś trochę ciężej stąpnie i noga mu wpadnie! Nie daj Boże, żeby to było dziecko, bo krzywdę sobie zrobi – mówi Ryszard Kubiak z Sieradza.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/06/20

