Zakopane — portal z-ne.pl

Aby dzieci nie piły alkoholu

26.06.2009

Aby dzieci nie piły alkoholu

Będą organizowane pogadanki, kontrole młodzieży, a także sprawdzanie, czy sklepy nie sprzedają alkoholu nieletnim. Młodzież przyjeżdżająca na wakacje pod Tatry często dla podniesienia wrażeń sięga po alkohol, a czasem i po narkotyki. Aby ustrzec nieletnich przed takimi pokusami, władze Zakopanego już rozpoczęły wzmożone kontrole sklepów z alkoholem.

– Kontrole są przeprowadzane praktycznie codziennie – zapewnia Joanna Posadzka, pełnomocnik burmistrza ds. rozwiązywania problemów alkoholowych. – Jeśli udowodnimy sprzedaż alkoholu nieletnim, to właścicielowi sklepu grozi wysoka kara grzywny oraz odebranie koncesji.

Urzędnicy przyznają, że z roku na rok jest coraz mniej takich przypadków. – Teraz bardzo często jest tak, że młodzież namawia osobę dorosłą, aby dla nich kupiła alkohol – wyjaśnia Posadzka. – Są to zazwyczaj osoby, które stale krążą wokół sklepów, bo same są uzależnione od alkoholu. Kupują np. osiem piw i dostają w zamian dwa.

Zakrapiane imprezy młodzieży często mają fatalne skutki. Dwa lata temu pijany nastolatek na kolonii w jednym z pensjonatów na Olczy postanowił przejść między balkonami do koleżanki. Spadł i doznał poważnych obrażeń. Rok temu w innym pensjonacie pijany młodzieniec wyłamał barierkę na balkonie i spadł piętro niżej na taras.

Do tego dochodzą bójki młodzieży na Krupówkach. – Już w te wakacje zatrzymaliśmy 16-letniego młodzieńca – przyznaje Monika Kraśnicka-Broś, rzecznik zakopiańskiej policji. – Była to miejscowa osoba. Chłopak powiedział matce, że będzie spał u kolegi, a poszedł na libację.

Niepokojące jest to, że z roku na rok obniża się wiek młodych ludzi sięgających po alkohol. Zakopiańska policja robi co może – organizuje np. spotkania na koloniach. – Informujemy o zagrożeniu, jakie niesie ze sobą picie alkoholu przez niepełnoletnich – tłumaczy rzecznik policji. – Ostrzegamy o konsekwencjach, jakie ponosi osoba złapana pijana na ulicy.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/06/26