Kręciołek pod Gubałówką
20.07.2009
– Jest parę mercedesów, jest wspaniały jaguar V12 z legendarnym dwunastocylindrowym silnikiem, jest bmw 501 czy auto bawarskiego producenta z 1938 roku – wylicza Krzysztof Stokłosa, prezes Tatrzańskiego Klubu Motoryzacyjnego.
– Chcemy pokazać, że te samochody, które mają 50–60 lat, nadal potrafią sobie dać radę w każdych warunkach. Na widzach ogromne wrażenie robiły również amerykańskie samochody, tzw. krążowniki szos. – Mam m.in. chevroleta z 1966 roku, który pod maską ma 350 koni – opowiada Zygfryd Marszałek, zakopiańczyk ubrany w strój amerykański z lat 60. – Samochody z USA z tamtych lat to były najwspanialsze maszyny. Te wozy miały serce i duszę.
Były też i nowsze samochody, jak choćby popularne mercedesy, tzw. beczki.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/07/20

