Górale bez dzielnic
25.07.2009
– Nasze miasto ma naturalny, historyczny podział na dzielnice – przypomniał Jan Karpiel Bułecka, przewodniczący komisji urbanistyki, zakopiański architekt. – Wynikało to z kolejności osadniczej poszczególnych rodów. Kiedyś odległe osiedla, takie jak Olcza czy Harenda, wcale nie uważały się za Zakopane i niektóre do dziś się nie uważają. Nawet do rękoczynów dochodziło, szczególnie na weselach, gdy olczanie się zeszli z zakopianami, albo harendzianie z góralami z Krzeptówek.
Także naczelnik miejskiego wydziału architektury Przemysław Stefanik uważa, że Zakopane jest zbyt małym miastem, by je dzielić i byłby to podział sztuczny.
A radni dodawali, że przyniósłby mieszkańcom więcej szkody niż korzyści.
– Tylko antagonizmy by z tego powstały – stwierdził radny Robert Kłak. Jego kolega Andrzej Konior dodał, że byłby to powrót do PRL, gdy komitety osiedlowe miały sprawiać, by władza była bliżej ludu.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/07/25
