Zakopane — portal z-ne.pl

Za rok koniec handlu na Krupówkach!

25.07.2009

Za rok koniec handlu na Krupówkach!

Po zakopiańskim deptaku codziennie od rana do nocy wędruje tłum turystów, którzy co chwila zatrzymują się przy stoiskach z wszelkimi rzeczami, przy rysownikach, muzykantach, sprzedawcach baloników, kwiatów, skaczących i śpiewających figurkach, mimach... Aż trudno się przecisnąć pomiędzy próbującymi na deptaku zarobić na różne sposoby. Niektórzy zapominają o grzeczności, byle tylko turyście wcisnąć swój towar.

– Znowu pojawili się sprzedawcy obrazków ze świętymi – mówi Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. – Zaczepiają przechodniów, nagabują, najczęściej są pod wpływem alkoholu, a ich wygląd to tragedia! Władze Zakopanego, do których kupcy z lokali przy Krupówkach zwrócili się z petycją, aby zajęli się nielegalnym handlem na deptaku – wreszcie zapowiadają, że są w stanie uporządkować ten bałagan na głównej ulicy miasta.

– Dziś dziennik „Rzeczpospolita” podaje, że będzie nowelizacja prawa o porządku publicznym, która ma dotyczyć też nielegalnego handlu – tłumaczy wiceburmistrz Solik. – Nowelizacja ta wprowadza zakaz handlu w miejscach do tego nie wyznaczonych, a co za tym idzie daje nam wreszcie skuteczną sankcję – konfiskatę mienia. Zdaniem zakopiańskich władz, dzięki takim przepisom służby porządkowe wreszcie będą mogły skutecznie działać. Dotychczasowe metody, np. mandaty czy oddawanie sprawy do sądu, były zupełnie nieskuteczne.

Władze Zakopanego zamierzają też w przyszłym roku w ogóle zakazać handlu na Krupówkach i przenieść go na pobliski odnowiony plac Niepodległości, gdzie stanęłyby ładne stoiska dla sprzedawców. Ale legalnie handlującym na deptaku, głównie sprzedawcom serków góralskich, takie plany się nie podobają.

– Jak to, Krupówki bez oscypków?! Przecież to lokalny koloryt tego miasta, tradycja! – mówi jedna z sprzedających oscypki.

– Te nasze fasiągi, z których sprzedajemy serki, są ładne, podobają się ludziom. To dlaczego chcą nas stąd wyrzucić? Nie ukrywajmy, nigdzie się tak nie zarobi, jak na Krupówkach! Turyści popierają handlujących serkami. – No, może tych handlarzy jest za dużo i robi się bałagan na Krupówkach, ale oscypki, moim zdaniem, powinny zostać! – tłumaczy Edward Maślicki z Brzegu.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/07/25