Zakopane — portal z-ne.pl

Poszukiwania świadków

29.07.2009

Prokuratura nie wyklucza, że wykorzysta media, poszukując tych którzy widzieli zdarzenie oraz turystów jadących wtedy tym wozem. Policja dysponuje już informacjami przekazanymi z Tatrzańskiego Parku Narodowego od weterynarza, przesłuchała również fiakra, do którego należał koń. Teraz pozostaje jeszcze obejrzenie filmu ze zdarzenia nakręconego przez turystów oraz próba ustalenia tożsamości pasażerów wozu. A to nie będzie łatwe.

– Na pewno będzie problem z ustaleniem tożsamości wszystkich świadków – zaznacza Zbigniew Lis, prokurator rejonowy w Zakopanem. – Niestety, znamy jedynie dane woźnicy i osoby, która nakręciła film z całego zdarzenia. Nie mamy natomiast danych o pasażerach jadących wtedy tym wozem. Nie wiemy również, kto był świadkiem wydarzeń na polanie Włosienicy. Na razie próbujemy razem z policją to ustalić, ale jeśli nam się nie uda, będziemy prosić media o nadanie komunikatu w tej sprawie. By wyjaśnić okoliczności całego zdarzenia, wydaje się konieczne przesłuchanie tych osób.

Śledztwo trwa i – jak zaznacza prokuratura – na pewno potrwa minimum kilka tygodni, jeśli nie miesięcy. Przypomnijmy: 14 lipca na polanę Włosienicę dotarł wóz konny wiozący turystów, jeden z dwóch zaprzężonych koni nagle padł na ziemię. Po dwóch godzinach zdechł.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/07/29