Przed zawałem
06.08.2009
– Mamy problem z dojazdem do szpitala karetek w sezonie – przyznaje dr Marian Papież, wicedyrektor zakopiańskiego szpitala. – Niejednokrotnie dojazd na czas do pacjenta czy dowiezienie go do szpitala graniczy z cudem. Dlatego karetki używają wzmożonych sygnałów dźwiękowych, aby móc szybko dojechać do osoby czekającej na pomoc.
Na szczęście dla wiezionego pacjenta dłuższy czas dojazdu nie okazał się brzemienny w skutkach. Korek gigant pokazuje, jak bardzo zakopiański system komunikacyjny jest niewydolny. Mówiąc żargonem lekarskim – jesteśmy w poważnym stanie przedzawałowym.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/08/06

