Sezon na dziwnych żebraków
14.08.2009
W jednym roku do naszego miasta zjeżdżają matki z małymi lub chorymi dziećmi, innym razem – starsi ludzie, jeszcze innym – kalecy. Był też czas na tzw. „domokrążców-żebraków”. Ci odwiedzali wszystkie biura, lokale, sklepy i prosili o datki na najróżniejsze cele. Wczoraj do naszego miasta zawitał jednak taki żebrak, jakiego chyba pod Tatrami jeszcze nie było. Swoim dziwnym wehikułem-klatką – „zaprzężoną” do roweru, obwieszoną najprzeróżniejszymi dziwnymi rzeczami – zaparkował na chodniku przy ulicy Nowotarskiej .Na tyle klatki wisiała olbrzymia kartka, gdzie podróżnik prosił wszystkich o wsparcie, rzekomo na karmę dla swych piesków. Nie było przechodnia, który by się nie obejrzał za tym dziwnym – nawet jak na Zakopane – widokiem. Szczególnie turyści z Japonii byli w szoku!
(hak)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/08/14

