Pedofil z Podhala już jest na wolności
22.08.2009
Za kratkami spędził pięć miesięcy. W akcie oskarżenia zarzucono Tomaszowi Ż., że „przemocą polegającą na przewróceniu na ziemię, krępowaniu ruchów i zasłanianiu ust ręką usiłował pozbawić dziewczynkę wolności w celu doprowadzeniu jej do czynności seksualnej polegającej na obcowaniu płciowym”.
Utajniony ze względu na dobro dziecka proces Tomasza Ż. rozpoczął się w minioną środę. Wyrok zapadł już po pierwszej rozprawie.
Oskarżony przyznał się do winy i żałował tego, co się stało. Sąd skazał go na dwa lata pozbawienia wolności, jednocześnie zawieszając karę na pięcioletni okres próby. Dodatkowo sąd skazał Tomasza Ż. na 2000 złotych grzywny zaliczając mu na jej poczet dni, które mężczyzna spędził w areszcie, czekając na wyrok. Jednocześnie zgodnie z wyrokiem mężczyzna ma zakaz zbliżania się do dziewczynki, którą usiłował uprowadzić.
Tomasz Ż. musi zgłosić się po pomoc do psychologa i co miesiąc meldować się na policji. Będzie również pod stałym nadzorem kuratora sądowego. Wyrok nie jest prawomocny.
Na razie do sądu nie wpłynęło odwołanie żadnej ze stron. Tomasz Ż. za podobny czyn był już skazany 10 lat temu. Karę odbył i uległa zatarciu.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/08/22
