Zakopane — portal z-ne.pl

Panie Jacku, będzie Pana brakowało

31.08.2009

Panie Jacku, będzie Pana brakowało

– Pamiętam, jak w latach 80. Jacek, wówczas młody chłopak, przyszedł do gminy jako praktykant – wspomina Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. – Poznałem go jako człowieka pełnego życia, werwy, inwencji. I takim pozostał do końca. Jako radny, a przez ostatnie trzy lata jako wiceprzewodniczący rady, dał się poznać jako niezwykle inteligentny człowiek, obdarzony bystrym umysłem, a przede wszystkim niezwykłą i dziś już coraz rzadziej spotykaną u ludzi radością życia. Miał dla innych uśmiech, dobre słowo, a gdy trzeba było, to i pomoc.

– Na pana Jacka zawsze można było liczyć, niezależnie od pory dnia, jeżeli się do niego zadzwoniło w jakiejś sprawie – podkreślają zgodnie zakopiańscy dziennikarze. Na posiedzeniach komisji rady miasta nie było dyskusji, w której by nie zabrał głosu. Zawsze przy tym myślał, jak pomóc ludziom, którzy zwracali się do radnych z prośbą o interwencję. Niejeden wypracowany kompromis w skomplikowanych sprawach był jego autorstwa.

– Umiał jako wiceprzewodniczący załagodzić wiele sporów, ale też i potrafił twardo postawić problem, kiedy było trzeba. Nie był chorągiewką na wietrze! – przypomina Solik. – Dla mnie śmierć Jacka to wielkie przeżycie i wielka strata przyjaciela i zdolnego polityka, a przede wszystkim młodego człowieka, przed którym było jeszcze tyle życia! Pan Jacek był nie tylko wiceprzewodniczącym rady, ale działał jako wiceprezes Tatrzańskiego Klubu Inteligencji Katolickiej, jako biznesmen w Tatrzańskiej Izbie Gospodarczej, był członkiem Platformy Obywatelskiej. Pozostawił żonę i córkę.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/08/31