Zakopane — portal z-ne.pl

Czy gmina kupi grunt przy Bogdańskiego?

02.09.2009

Czy gmina kupi grunt przy Bogdańskiego?

Teraz właściciel spornej działki nie wytrzymał i zaproponował władzom gminy, że sprzeda im grunt przy ul. Bogdańskiego, który pięć lat temu kupił od... gminy. Po tylu awanturach zrezygnował z budowy, a nawet jakiegokolwiek zysku i zaproponował miastu, że odsprzeda grunt za taką samą cenę, za jaką on kupił od gminy działkę.

Teren przy ul. Bogdańskiego – jak przypomina Halina Dyka, naczelnik wydziału geodezji zakopiańskiego magistratu – to 4 tysiące metrów gruntu położonego w pięknej i cichej dzielnicy, w tzw. Księżym Lesie. W 2004 roku gmina sprzedała tę działkę za 1 mln 251 tys. zł biznesmenowi z Pabianic. Chciał on tam postawić duży dom, jego sąsiedzi podejrzewali, że apartamentowiec. Nowy właściciel zaczął od grodzenia działki i zaczęło się. Okazało się bowiem, że granice przebiegają gdzie indziej niż to dotychczas było wytyczone i że ze swoim ogrodzeniem wchodzi na posesje dwóch sąsiadów. Zaczęły się kłótnie, awantury, więc biznesmen polecił firmie ochroniarskiej pilnować prac budowlanych. Gdy w stronę koparki poleciały koktajle Mołotowa, roboty przerwano.

–Teraz właściciel zwrócił się po raz drugi do naszej gminy o odkupienie działki przy Bogdańskiego – mówi Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. – Za pierwszym razem chciał on o wiele wyższą cenę niż pięć lat temu dał gminie. Teraz jednak nie tylko, że zaproponował nam tę samą cenę, to jeszcze jest skłonny rozłożyć należność na raty. Musimy się zastanowić, co zrobić.

– Z tego, co wiemy, tam jest sąsiedzki konflikt, więc po co gmina ma się w to pakować? – pytał radny Zbigniew Figlarz. Część radnych jednak była za tym, żeby grunt odkupić, bo gmina cierpi na brak działek budowlanych, a tak mogłyby powstać mieszkania komunalne.

– Nie mamy pewności, czy tam w ogóle uda się coś wybudować, bo możemy przez lata się procesować z sąsiadami – argumentował przewodniczący komisji ekonomiki Leszek Dorula.

Ostatecznie radni zdecydowali, że najpierw dokładnie przyjrzą się sytuacji przy Bogdańskiego i poproszą prawników o analizę prawną.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/09/02