Skok na kasę starostwa
03.09.2009
Wstępnie szacuje się, że straty przekroczą dziesięć tysięcy złotych. Sprawę bada policja. Wiadomo, że sprawcy dostali się do zamkniętego podwórka starostwa i stamtąd po drabinie i dachu do okna pomieszczeń kasowych. Wyrwali kratę i okno razem z futryną.
– Sprawcy wynieśli kasę pancerną nie otwierając jej. To masywna kasa o wysokości około 70 cm – informuje Jakub Rogoziński z zakopiańskiej komendy policji. Nieoficjalnie mówi się, że sprawców musiało być kilku i to sprawnych fizycznie. Nie brakowało im też sprytu – aby nikt w czasie roboty ich nie nakrył, zakleili klejem zamki od obu wejść do budynku starostwa.
W kasie pancernej znajdowało się trochę formularzy, około tysiąca złotych i dutki góralskie. – Większość była miedziana – wyjaśnia starosta Andrzej Gąsienica Makowski. – Sprzedajemy je po cztery złote. Było też kilkanaście srebrnych marek. Sprawcy przygotowywali się wcześniej do skoku, bo świetnie znali rozkład pomieszczeń starostwa.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/09/03

