Zaniedbane góralskie osiedla straszą turystów
07.09.2009
– Czekaliśmy na autobus na przystanku za rondem przy wjeździe do Zakopanego – opowiada nam Krzysztof Olejarz, turysta z Zabrza. – Obok przystanku stoi stary drewniany dom. Byłem zszokowany bałaganem na tej posesji. Obok domu leży ogromna sterta starych rupieci – połamanych okien, drzwi i żelastwa. Wszystko zaledwie kilka metrów od przystanku, z którego korzystają setki osób. Podobne widoki można zobaczyć na wielu innych posesjach.
Przy niektórych domach w Zakopanem składowane są niepotrzebne rzeczy czy pozostałości po remontach. Warto może przeprowadzić jesienne porządki i wyrzucić z posesji to, co na niej trzymamy, wierząc, że kiedyś może się to przydać.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/09/07
