Trwa bój grunwaldzki
08.09.2009
– Droga ma trzy metry, a wjeżdżają na nią wielkie ciężkie samochody, które ledwie się mieszczą między ogrodzeniami – relacjonuje Maria Ustupska mieszkająca nieopodal budowy. – Starsi boją się wychodzić z domów w obawie, by nie zostać przejechanym i przez samochody. Jak taki olbrzym wjedzie, to nie ma nawet gdzie uciekać. Chleb w zamrażarkach trzymają, bo do sklepu nie mają jak wyjść!
Radni zastanawiali się, czy oddać sprawę do prokuratury i nadzoru budowlanego. Paweł Chilecki, który prowadzi budowę, podkreśla, że ma ważne pozwolenie na budowę oraz postanowienie sądu na korzystanie ze spornej drogi jako jej współwłaściciel.
Halina Kraczyńska, (bol)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/09/08
