Cztery miesiące po wyborach wiszą plakaty kandydatów do europarlamentu
10.09.2009
– Niedaleko od ronda przy wjeździe do Zakopanego wiszą plakaty jednego z polityków – mówi nam pan Marek, kierowca taksówki. – Co gorsza, plakaty są podarte i wygląda to okropnie. Rozumiem, że wisi to na tymczasowym płocie odgradzającym budowę, ale tędy wjeżdżają setki samochodów i każdy patrzy na ten bałagan.
Na szczęście okazuje się, że takich miejsc w Zakopanem nie ma wiele.
– Do mnie jeszcze nie dotarły informacje o wiszących wciąż plakatach – mówi Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. Część kandydatów na europosłów wieszała swoje tablice reklamowe na miejskich latarniach bez zgody miasta. Teraz będą musieli za to zapłacić.
(bol)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/09/10

