Górale sami utrwalają obraz pazernego górala
26.09.2009
– Takie uliczne pokazy utrwalają tylko wizerunek pazernego górala w kraju – dowodziła Beata Czerska, prezes zakopiańskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Mimo starań strażników miejskich, na Krupówkach nie zniknął problem żebrzących zwierząt. Wręcz przeciwnie, wydaje się, że im bardziej straż stara się opanować to zjawisko, tym czworonożnych żebraków jest więcej. Przez lato o kiełbaski prosił leżąc nieruchomo przez całe dnie, zimą i w upale jeden pies, od niedawna leżą już dwa. Jeden z ulicznych „grajków” zaś, by uatrakcyjnić swój występ i przyciągnąć uwagę przechodniów, zmusza swojego pieska do leżenia na grzbiecie... Na pieniądze dla swych właścicieli zarabiają także węże i koniki.
– Nie zgadzamy się na wykorzystywanie zwierząt na Krupówkach i na wszelkiego rodzaju pokazy z użyciem zwierząt, na przykład na imprezach i traktowanie zwierząt jako atrakcji turystycznej, na co naszym zdaniem władze miasta dają przyzwolenie – mówi prezes Beata Czerska. – Utrwalają one tylko obraz pazernego górala i negatywny wizerunek Zakopanego.
Okazuje się, że władze miasta są bezsilne, jeśli chodzi o ukrócenie procederu – wykorzystywania i dręczenia zwierząt na zakopiańskich ulicach.
– Nie mogę odmówić zezwolenia na uliczne pokazy z udziałem zwierząt, gdy ich właściciel pokaże mi wszystkie świadectwa, bo złoży skargę, która zostanie przyjęta – tłumaczył Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego.
– Nie możemy też wprowadzić prawa lokalnego, bo będzie ono sprzeczne z ustawą o handlu.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/09/26

