Zakopane — portal z-ne.pl

Droga do Samków czeka na nową nawierzchnię

03.10.2009

Droga do Samków czeka na nową nawierzchnię

Pomimo wielokrotnych obietnic władz miasta, w tym roku nie uda się wyremontować Drogi do Samków w Zakopanem. Ta szeroka arteria jest w katastrofalnym stanie i jest to jedna z ostatnich dróg w stolicy Tatr, gdzie na kierowców czyhają popularne kocie łby, czyli kostka granitowa. Wstępnie władze miasta zakładały, że remont uda się przeprowadzić jeszcze w tym roku. Ale dopiero teraz ogłoszono przetarg na wyłonienie wykonawcy prac. Siłą rzeczy tegoroczny termin remontu jest nierealny.

Droga do Samków w Zakopanem przed laty miała być początkiem obwodnicy dla miasta. Potem jednak plany zarzucono i szeroka arteria kończy się po kilkuset metrach. Jest to jednak ważna dla miasta ulica. Z jednej strony to właśnie tędy można dojechać do Urzędu Skarbowego, licznych firm działających w tej dzielnicy przemysłowej jak i do pierwszego chyba pod Giewontem centrum handlowego. To właśnie tutaj PSS „Społem" w Zakopanem otwiera swój hipermarket połączony z galerią handlową.

- PSS zwracał się do nas z prośbą o jak najszybszy remont drogi - przyznaje wiceburmistrz Wojciech Solik. - Droga do Samków to właśnie trasa, którą klienci będą mogli szybko dojechać do centrum. Niestety wszystko wskazuje na to, że nie uda się nam w tym roku przeprowadzić żadnych prac naprawczych. Podstawowym problemem jest fatalna pogoda. Niskie temperatury uniemożliwiają już prowadzenie prac.

Kilka tygodni temu jednak pogoda była dużo lepsza, a mimo to na tej drodze nic się nie działo.

- Nie było chętnej firmy do wykonania projektu remontu drogi - tłumaczy wiceburmistrz Solik. - Dopiero na trzeci przetarg zgłosił się jeden oferent. I stąd wzięło się głównie opóźnienie w rozpoczęciu prac. Kiedyś nie było chętnych firm do przeprowadzania remontów dróg. Teraz z kolei pusto jest na rynku pracowni projektowych.

Władze Zakopanego tłumaczą, że jeśli pogoda się nie poprawi, cały remont zostanie przełożony na wiosnę przyszłego roku. Jeśli jednak jesień okaże się ciepła i słoneczna, to niewykluczone, że jakieś prace zostaną wykonane jeszcze teraz. Nie zmienia to faktu, że nowej drogi w tym roku nie będzie.

Mieszkańcy tej części Zakopanego czekają na remont jak na zbawienie.

- Matko Boska! Toż wstyd tu mieszkać - mówi nam Karolina Kowalska, mieszkanka Zakopanego. - Wertepy jak na księżycu! Auta wykonują tu slalomy, żeby ominąć najgorsze dziury. Co gorsza, jak pada deszcz, powstają tu ogromne kałuże. Nieraz już byłam oblana przez jadący samochód. Czas coś zrobić z tą ulicą. Szczególnie, że teraz mają tu jeździć klienci do tej galerii handlowej . Jak to będzie wyglądało?

Władze Zakopanego zapowiadają, że przy okazji remontu na jednym z poboczy zostanie również przygotowany parking dla samochodów. Droga w tym miejscu jest na tyle szeroka, że spokojnie można zrobić miejsca postoju dla samochodów.

Przypomnijmy, to już druga inwestycja, która - jak się okazało w ostatnim czasie - nie zostanie zrealizowana do końca tego roku, chociaż tak początkowo planowano.

W czwartkowym wydaniu gazety pisaliśmy o moście łączącym Kamieniec z ulicą Małaszyńskiego. Most został rozebrany, ale dokończony zostanie dopiero za... rok. Kontynuacji prac przeszkodził niespodziewanie zły stan mostu.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/10/03