Dziura pozostanie na zimę
07.10.2009
O sprawie pisaliśmy latem. Zaalarmowali nas sami turyści.
- Na tę kładkę wchodzą codziennie setki osób, również dzieci, bo wszyscy chcą sobie zrobić fotkę ze względu na widok na Giewont - tłumaczyli. - Deski zaś są tak spróchniałe, szczególnie w jednym miejscu, że wystarczy mocniej stąpnąć, by noga wypadła przez dziurę.
Ale przez całe wakacje spróchniałe deski nie zostały wymienione. Turystom pozostało więc wzajemnie się ostrzegać przed niebezpieczeństwem. Okazuje się, że nie tylko deski na mostku są zniszczone, ale cały mostek się sypie.
Wiceburmistrz Wojciech Solik mówi, że o stanie mostku wie od dawna. - Zleciliśmy już jego naprawę - twierdzi.
Ale, jak dodaje Janina Puchała, p.o. naczelnika wydziału drogownictwa, remont mostku zależy od zasobności miejskiej kasy. - Obecnie podliczamy koszty dotychczas wykonanych remontów. Jeżeli nam zostanie pieniędzy, naprawę wykonamy jeszcze w tym roku. Jeżeli nie, zrobimy to w następnym - tłumaczy pani naczelnik.
Może jednak warto by było znaleźć środki na remont mostku jeszcze przed sezonem zimowym.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/10/07

