Zakopane — portal z-ne.pl

Cztery opcje dla sióstr

06.11.2009

Cztery opcje dla sióstr

- Przedstawiłem kilka rozwiązań zaistniałej sytuacji - mówi Janusz Majcher. - Jedno z nich zakłada, że lokatorzy tamtej posesji opuszczają nieruchomość, ale za jakieś trzy, cztery lata. Zaproponowaliśmy też, że siostry mogą już przejąć obiekt z lokatorami i poczekać, aż znajdziemy dla nich inne lokale.

Pojawił się także pomysł ewentualnej wymiany. Władze zaproponowały za sporny budynek którąś z działek należącą do gminy, na której zgromadzenie mogłoby wybudować nowy budynek.

Ostatnią propozycją jest zakup całej nieruchomości.

Na razie nie wiadomo, która z tych propozycji zostanie przez siostry Miłosierdzia Bożego zaakceptowana.

- Nie ma wątpliwości, że obiekt należy do sióstr - mówi Majcher. - Nikt tu tego nie kwestionuje, ale mamy w mieście określone problemy z mieszkaniami komunalnymi.

Burmistrz zapowiada również, że trzeba będzie wyjaśnić, czy ówczesne władze miasta wiedziały, że umieszczają lokatorów w budynku, do którego zgłasza ktoś roszczenia.

- Na adaptację budynku na mieszkania wydano gminne pieniądze - mówi Janusz Majcher. - Trzeba wyjaśnić, czy nie doszło do niegospodarności.

Mieszkańcy budynku z niepokojem zaś czekają na rozwój sytuacji.

- Mieszkamy tu od bardzo dawna - opowiada nam jeden z mieszkańców budynku. - Z własnych skromnych oszczędności remontowaliśmy i ocieplali ten dom. To stara drewniana konstrukcja z tynkiem na tak zwanej trzcinie. Trzeba było ocieplać ściany, wymieniać podłogi i stolarkę okienną. Ja wydałem pięćdziesiąt tysięcy złotych. Jeśli będę musiał opuścić ten lokal, to zażądam zwrotu tych pieniędzy.

Mieszkańcy liczą, że siostry ze Zgromadzenia Miłosierdzia Bożego zgodzą się sprzedać miastu tę nieruchomość lub też zamienić ją na inną działkę. Choć i to do końca nie rozwiąże problemów lokatorów.

- Ten budynek wymaga generalnego remontu - mówią nam mieszkańcy. - Jego stan techniczny jest fatalny. Trzeba coś robić, aby ratować tę nieruchomość.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/11/06