Zakopane — portal z-ne.pl

Bezrobotni idą na swoje

13.11.2009

Bezrobotni idą na swoje

- Rocznie na naszym terenie około stu dwudziestu osób dostaje dotacje na rozpoczęcie własnej działalności - mówi Bartłomiej Szczerba z Powiatowego Urzędu Pracy w Zakopanego. - Maksymalnie można otrzymać osiemnaście tysięcy złotych.

Powstające firmy, to głównie branża turystyczna. Sporo jest też działalności usługowej jak fryzjerstwo, kosmetyka bądź usługi remontowo-budowlane. Ale trafiła się także kancelaria prawnicza, gabinet protetyki stomatologicznej, szkoły językowe, meblarska pracownia artystyczna czy choćby dogoterapia, czyli leczenie poprzez kontakt z psami.

Wszystkie osób, które otworzyły tego typu działalność, łączy jedno - były bezrobotne i szukały swojego pomysłu na życie. Nie dysponowały zbyt wielkimi kwotami pieniędzy, by wystartować, a mimo to udało się im uruchomić firmę dzięki dotacji.

- Tak było z nami - mówi Ola Sperczak, która wspólnie z Marcinem Szeliga prowadzi sklep zoologiczny w Zakopanem na Krupówkach.

- Wszystko zaczęło się od tego, że kiedyś wymyślaliśmy sobie, co byśmy zrobili, gdybyśmy trafili szóstkę w totka. Stanęło na sklepie ze zwierzętami, bo oboje pasjonujemy się akwarystyką i zwierzętami.

Marcin usłyszał w siłowni od jednego kolegi, że jest także dotacja w urzędzie pracy. Razem z Olą postanowił, że spróbują swoich sił. Udało się, bo zaoferowali w swoim sklepie asortyment, którego nie można dostać w innym sklepie w Zakopanem. Od czterech miesięcy sprzedają głównie rybki, ale mają też węże i pająki.

Muszą przetrzymać co najmniej dwanaście miesięcy, by nie zwracać przyznanej dotacji. Taki jest jeden z warunków PUP. Z odsetkami może to bowiem wyjść nawet 23-24 tysiące złotych.

- Niestety, mamy też takie przypadki, średnio kilka w ciągu roku. Powody tego, że się nie udało są różne - zbyt duże wydatki, niekorzystne umowy - tłumaczy Szczerba.

- Nie wychodzimy jeszcze na swoje, ale przetrzymamy. Nie żałujemy, że ruszyliśmy - mówi Marcin Szeliga.

Łukasz Bobek

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/11/13