Zakopane — portal z-ne.pl

Katastrofa budowlana to tylko kwestia czasu

14.11.2009

Katastrofa budowlana to tylko kwestia czasu

Co do rudery przy ul. Jagiellońskiej to władze miasta chcą wyegzekwować od właściciela willi „Stefa" zabezpieczenie terenu i szybką rozbiórkę rudery. Ta drewniana willa w ciągu kilku lat płonęła kilkakrotnie. W budynku urzędują też bezdomni, choć dom owiany jest ponurą legendą. Zginęły w niej już dwie osoby. Pierwsza ofiara to bezdomny. Spłonął podczas pożaru budynku. Kolejny mężczyzna został w willi „Stefa" pobity przez swoich kompanów i zmarł. Budynek poza tym stanowi fatalną etykietę centrum miasta.

- To jakiś dom strachów - śmieje się Alicja Dudek, turystka z Krakowa. - Dziwię się, że nikt z władz miasta nie zrobi z tym porządku.

Teren powinien uporządkować sam właściciel.

- Mamy dane osoby odpowiedzialnej za tę ruderę - zapewniał kilka dni temu Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. - Wielokrotnie monitowaliśmy właściciela o zabezpieczenie terenu. Teraz sprawę zgłosiliśmy do nadzoru budowlanego, który zmusi właściciela do działań.

Niestety, ani miasto, ani nadzór budowlany sam nie może zlecić np. rozbiórki rudery. Urzędnicy mogą próbować zmusić do tego właściciela.

- To osoba mieszka na stałe w Krakowie - mówił nam wczoraj Wiesław Lenard, komendant straży miejskiej w Zakopanem. - W czwartek zaczął stawiać wieczorem płot, ale wczoraj musiał przerwać, bo postawił go na miejskim chodniku. Sprawa została zgłoszona na policję.

Z kolei przy Drodze do Olczy jest już wydany nakaz rozbiórki. Nie wiadomo jednak, kto ma ją wykonać. Dom ma bowiem nieuregulowany stan prawny. Jest wielu właścicieli, z czego część nie przyznaje się to tego, bo nie mają pieniędzy na roboty przy domu.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/11/14