Gmina zrobi swoje linie?
20.11.2009
W ubiegłym tygodniu na komisji ekonomiki Stanisława Chowaniec, naczelnik wydziału finansowego, przedstawiła projekt uchwały, która podnosi podatek od środków transportu o dziesięć procent. - Nie było takiej podwyżki w 2008 i 2009 roku. W tym czasie ceny wzrosły o trzy i pół procent. Postanowiliśmy więc, że podwyższymy podatek od nieruchomości o dziesięć procent - wyjaśnia Stanisława Chowaniec.
Wyższy podatek dotyczyłby przede wszystkim busów i autobusów wożących turystów, a także samochodów ciężarowych. Do tej pory miasto z tytułu podatku od środków transportu za 2009 rok dostało 370 tysięcy złotych.
- Inne miasta dofinansowują komunikację miejską. My robimy coś zupełnie innego - zaznaczył radny Leszek Dorula. - Nie dofinansowujemy żadnej linii, a tylko podnosimy stawki dla busiarzy.
Wtedy padła propozycja, na którą pewnie większość mieszkańców bez samochodu czekała.
- Co więc stoi na przeszkodzie, żebyśmy dofinansowali jakąś linię, albo własną zrobili? Tym bardziej że będziemy mieć więcej pieniędzy w budżecie - zaproponowała Małgorzata Cichocka, wiceprzewodnicząca Rady Miasta Zakopane.
Zdaniem wiceburmistrza Zakopanego Wojciecha Solika gmina nie może dofinansować prywatnego interesu, czym w tym przypadku jest wożenie klientów busem. - Gdyby tak można było zrobić, wtedy na przykład właściciel sklepu mógłby zwrócić się do miasta z prośbą o dofinansowanie, bo mu nie idzie - zaznacza. Według niego nadzieją na polepszenie sytuacji jest nowelizacja ustawy o transporcie. Wiceburmistrz liczy na to, że nowa ustawa pomoże im w obecnej sytuacji - że ktoś wygrywa przetarg na daną linię, a potem w połowie roku zawiesza prowadzenie działalności gospodarczej, bo mu się nie opłaca.
- Poza tym nie może bowiem być tak, że jedzie bus z Chochołowa do Poronina przez Kuźnice, bo to jest najatrakcyjniejsze miejsce - tłumaczy Solik.
Co jednak w sytuacji, gdy ustawa nie pomoże? Rada będzie musiała podjąć decyzję, czy aby nie zorganizować miejskiego zakładu komunikacji. - To jest możliwe. Musi jednak być zaplecze techniczne, bo nie wystarczy bus i kierowca - zaznacza Solik. Takim zapleczem dysponuje spółka Tesko.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/11/20

