Zakopane — portal z-ne.pl

Uchwała alkoholowa restrykcyjna jak nigdzie

21.11.2009

Uchwała alkoholowa restrykcyjna jak nigdzie

To była kolejna próba naprawienia bubla prawnego, jaki rada miasta przyjęła w listopadzie ubiegłego roku. Wówczas nowa uchwała, w zamyśle mająca nieco zliberalizować sprawę sprzedaży alkoholu, tak naprawdę okazała się o wiele bardziej restrykcyjna, niż poprzednia. Wg nowych przepisów, alkoholu nie będzie można podawać np. w legendarnych już karczmie „U Wnuka" czy restauracji hotelu „Sabała" i w wielu innych punktach, którym skończy się koncesja. Dodatkowo obowiązujące przepisy zakazują sprzedaży alkoholu w rejonie dworców komunikacji. A to dotyczy również kolejek krzesełkowych na stokach narciarskich.

- Nie wyobrażam sobie, aby na górnej czy dolnej stacji Polana Szymoszkowa nie można było wypić grzańca - mówi Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego.

Opozycja jednak nie przyjmowała argumentów władz miasta. - To pan majstrował przy uchwale z 1995 roku - grzmiał radny Jerzy Zacharko. - Pytam po co, skoro były to dobre przepisy! Burmistrzowi chodzi o to, aby można było sprzedawać alkohol w kamienicy naprzeciwko kościoła na Krupówkach, która należy do jego rodziny.

Ostatecznie łagodząca uchwałę nowelizacja przepadła zaledwie jednym głosem. Swojego rozżalenia tym faktem nie kryją przedsiębiorcy. - Teraz, gdy wygasną obecne koncesje, wiele karczm i restauracji nie będzie mogło podawać alkoholu, a to przecież spory zysk. Podobnie będzie ze stacjami narciarskimi na Polanie Szymoszkowej czy na Harendzie - mówi nam Maciej Gąsiorowski, przedsiębiorca z Zakopanego.

Opozycja zapewnia jednak, że wcale nie jest zwolennikiem prohibicji i sama zaproponuje zmiany. - Wystarczy do uchwały dopisać że chodzi o dworzec PKP i PKS i nie ma problemu - mówi Zacharko.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/11/21