Łańcuchy na ulicy przy szkole
23.11.2009
Wjazd na drogę z obu stron przedzielił łańcuch rozwieszony w poprzek jedni i dopięty kłódkami do solidnych stalowych słupków. - Jechałem tam ostatnio, bo Żywczańskie się zakorkowało - mówi Zdzisław Broda, kierowca z Zakopanego. - Ku mojemu zdumieniu droga tuż przy sali gimnastycznej była przegrodzona. Jestem zaskoczony, że kolejna z ulic jest zamknięta. W ten sposób pozbywamy się dogodnego objazdu, z którego często korzystałem zarówno ja, jak i inni kierowcy.
Drogę zamknął obecny zarządca budynku, w którym teraz mieści się Zakopiańskie Centrum Edukacji. - Przejazd został zamknięty ze względów bezpieczeństwa - tłumaczy Adam Kitkowski, dyrektor ZCE. - W budynku obecnie działa już gimnazjum, a w najbliższych dniach chcemy uruchomić przedszkole. Tymczasem uliczka przebiega przy samym wejściu do szkoły. Droga ta ma charakter wewnętrzny i formalnie jest tylko dojazdem do naszego budynku. Nie mogę narażać zdrowia i życia dzieci i dlatego na wjazdach na teren szkoły pojawiły się łańcuchy.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/11/23

