Zakopane. Na razie nie ma szans na tańsze paliwo
24.11.2009
Coraz więcej miast w Polsce rozpoczyna walkę z koncernami paliwowymi, które bezpodstawnie zawyżają ceny benzyny i oleju napędowego. Samorządy Rzeszowa i Tarnowa otworzyły nawet własne stacje benzynowe, aby zmusić okoliczne stacje do obniżania cen. Podobne problemy ma Zakopane, gdzie ceny paliw są średnio o 60 groszy wyższe niż np. w Krakowie. Ale tu władze miasta nie widzą szans na otworzenie swojej stacji paliw. Burmistrz tłumaczy, że żadna ze spółek komunalnych nie ma pieniędzy na tak kosztowne przedsięwzięcie.
Ceny paliw w Zakopanem osiągają astronomiczną wysokość. Widzą to nie tylko stali mieszkańcy, lecz przede wszystkim turyści.
- Jestem zbulwersowany cenami na stacjach w Zakopanem - mówi Jan Buda, kierowca z Gdańska. - Stacje na trasie z Nowego Targu do Czarnego Dunajca mają paliwa tańsze o 30 groszy. Nie wiem, z czego to wynika.
Władze Zakopanego sprawę zawyżania cen paliw zgłosiły m.in. do prokuratury, ta jednak odmówiła wszczęcia dochodzenia. Również i rozmowy z potentatami paliwowymi nie przyniosły rezultatu.
Czy w takim razie jesteśmy skazani na płacenie horrendalnych stawek za benzynę i olej napędowy? Niekoniecznie, albowiem w innych miastach jakoś sobie poradzono z zachłannością koncernów. Podobne problemy były w Rzeszowie i w Tarnowie. Tam samorządy same inicjowały otwieranie stacji benzynowych, oczywiście z cenami znacznie niższymi niż u konkurencji. Tak stało się kilka dni temu w Tarnowie, gdzie otworzono stację, bazując na dystrybutorach, które zaopatrywały wcześniej w paliwo autobusy MPK.
- Liczyliśmy, że dzięki inwestycji uda się nam obniżyć ceny paliw na innych dużych stacjach - mówi Dorota Kunc-Pławecka, rzeczniczka Urzędu Miasta Tarnowa.
Władze Zakopanego rozwiewają nadzieję. Tu nie uda się zastosować takiego rozwiązania.
- Miasto nie może prowadzić stacji benzynowej - mówi burmistrz Janusz Majcher. - Teoretycznie może tego się podjąć spółka komunalna Tesko. Ale nie ma ona milionów złotych na budowę stacji. Pomysł w naszych warunkach jest nierealny. Nie dysponujemy bazą, którą można by zmodernizować.
W Tarnowie na dostosowanie stacji do obsługiwania wszystkich aut miasto wydało 360 tys. zł. Co do innej bazy paliwowej, to mieszkańcy przypominają, że do niedawna była szansa na wykorzystanie jednej ze stacji. Przy ulicy Piłsudskiego prywatni właściciele odebrali stację benzynową koncernowi. Tam miasto mogło dogadać się z właścicielami i wspólnie zrobić wyłom w cenach paliw. Teraz stacja zamieniła się w parking.
Jeżeli macie pomysł na tańsze paliwo w Zakopanem - piszcie na adres zakopane@gk.pl. Sprawdzimy, co da się zrobić, i przedstawimy propozycje władzom.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/11/24

