Pod Giewontem chcą swojego uzdrowiska
24.11.2009
- Zakopane, tak jak cały nasz region, musi pomyśleć o budowie kurortu tatrzańskiego - uważa Andrzej Gąsienica-Makowski. - Musimy również mieć ofertę dla tych, którzy przyjeżdżając na Podhale chcieliby podreperować swoje zdrowie czy przejść rehabilitację.
Nie chodzi stricte o spełnienie wymogów zawartych w ustawie o uzdrowiskach, lecz o przygotowanie w Zakopanem i okolicach odpowiedniej oferty dla chcących się pod Tatrami leczyć. - Potrzebny byłby ktoś w rodzaju lekarza uzdrowiskowego - tłumaczy Makowski. - Po przyjeździe pacjenta i zapoznaniu się z historią jego choroby czy schorzeń zaplanowałby mu pobyt na Podhalu. I tak w jeden dzień mogłaby to być kąpiel w basenach termalnych, w drugim - spacer tatrzańskim szlakiem. Trzeciego dnia zaś ćwiczenia rehabilitacyjne, mamy przecież doskonałe szpitale rehabilitacyjne. To byłby dodatkowy atut oferty.
Są jednak tacy, którzy widzą i przeszkody, na jakie Zakopane natknie się, starając się o status uzdrowiska.
- Pomysł nie jest zły, bo dzięki temu może np. w listopadzie czy w kwietniu mielibyśmy też pełne obłożenie w pensjonatach. Najpierw trzeba zadbać o nasze środowisko. W przeciwnym razie nikt tu nie przyjedzie - mówi Maria Wawrytko, mieszkanka Zakopanego.
Przemysław Bolechowski
Uzdrowisko...
Pierwszy właściwości klimatyczne Zakopanego zaczął popularyzować w połowie XIX w. Tytus Chałubiński. W 1886 r. miasto zostało uznane za uzdrowisko. Na początku XX w. leczono tutaj choroby płucne.
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/11/24

