W grudniu decyzja o Sitarzach
25.11.2009
Rodzina Sitarzy od ponad 40 lat prowadzi przy drodze do Kuźnic swoje gospodarstwo. To jedno z niewielu miejsc na Podhalu, gdzie można kupić prawdziwego pstrąga górskiego. Sitarze chcieliby rozwinąć swoje gospodarstwo. Mogą na to pozyskać pieniądze z UE. Na przeszkodzie stoi jednak niepewna kwestia własności terenu ze stawami.
Rodzina wystąpiła do rady o sprzedaż terenu, długoletnią dzierżawę lub zamianę działek. Sprawa nie weszła na poprzednią sesję, bo okazuje się, że Sitarzowie muszą stanąć do przetargu na sprzedaż lub dzierżawę terenu. Boją się, że podkupi ich ktoś bogatszy. - Mam już opinię prawną - Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego, nie uspokaja hodowców. - Wynika z niej jasno, że nie ma innej opcji niż przetarg. W najbliższych dniach przedstawię tą opinię radzie, bo to ona decyduje o nieruchomościach gminnych.
Przewodniczący rady Wawrzyniec Bystrzycki zapowiada, że na 99 proc. sprawa Sitarzy zostanie rozstrzygnięta na jednej z dwóch sesji w grudniu.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/11/25

