Niepewne gwarancje rządu dla Zakopanego na FIS
02.12.2009
Czas ucieka, w czerwcu przyszłego roku w Turcji FIS ogłosi, kto w 2015 roku będzie gospodarzem prestiżowej imprezy.
Ostatni raz mistrzostwa świata FIS w narciarstwie klasycznym pod Tatrami odbyły się w latach 60. ubiegłego wieku. Od tamtego czasu oprócz Pucharu Świata w skokach narciarskich liczące się zawody w zasadzie omijają Zakopane. A przecież to miasto rości sobie pretensje do miana zimowej stolicy sportu.
Dlatego od kilku lat władze Zakopanego zabiegają o ponowną organizację tej prestiżowej imprezy. Na razie, niestety, dwukrotnie Zakopane sromotnie przegrało w rywalizacji z innymi konkurentami. Teraz - jak zapewniają działacze sportowi - ma być inaczej, jeśli Zakopane otrzyma gwarancje rządowe na sfinansowanie imprezy. Bez tego bowiem wniosek miasta-kandydata przez FIS w ogóle nie będzie rozpatrywany. A gwarancji ciągle nie ma.
- Interweniowałem w tej sprawie u ministra sportu - mówi nam Andrzej Gut-Mostowy, poseł Platformy Obywatelskiej. - Dostałem właśnie odpowiedź, że o gwarancjach rządowych do końca tego roku w zasadzie nie ma mowy. Minister przed podjęciem decyzji w tej sprawie chce wcześniej spotkać się z władzami Zakopanego, aby omówić szczegóły i koszty imprezy. Zapewniam, że zarówno Sejmowa Komisja Sportu, jej wiceprzewodniczący Ireneusz Raś, jak i ja sam zrobimy wszystko, aby tę sprawę jak najszybciej pozytywnie dla Zakopanego rozstrzygnąć.
Władze miasta przyznają, że brak do tej pory gwarancji rządowych to w dużej części skutek odwołania jakiś czas temu ministra sportu Mirosława Drzewieckiego.
- Cały czas z nim prowadziliśmy rozmowy w tej sprawie - tłumaczy nam Jan Gąsienica-Walczak, wiceburmistrz Zakopanego. - Wszystko w zasadzie mieliśmy już ustalone. Była również wstępna pomyślna decyzja ministra. A od momentu jak został odwołany, wszystko trzeba było zaczynać od początku. Mam jednak nadzieję, że uda się nam jeszcze w grudniu spotkać z obecnym ministrem sportu i szybko uzyskać tak potrzebne nam gwarancje.
Oby się udało!
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/12/02
