Zakopane — portal z-ne.pl

Zakopane. Miasto znowu utknie w korku

07.12.2009

Zakopane. Miasto znowu utknie w korku

Szacuje się, że w okresie świąteczno-sylwestrowym w ciągu dnia w Zakopanem może przebywać nawet i pół miliona ludzi. Większość porusza się po mieście własnymi samochodami. Nic więc dziwnego, że niemal od rana do wieczora Zakopane jest całe zakorkowane.

W kilometrowych korkach stoją nie tylko turyści, lecz i mieszkańcy, a - co gorsza - także karetki pogotowia, policja, TOPR, strażacy. Miasto przestaje funkcjonować. W minionym sezonie omal nie doszło z tego powodu do tragedii, gdy z zakorkowanego miasta nie mogła wyjechać karetka z dzieckiem w ciężkim stanie.

Niestety, wszystko wskazuje na to, że scenariusz powtórzy się i w tym roku. Mimo posezonowych zapowiedzi władz miasta, że ulepszą niewydolny system komunikacyjny, nie pojawiły się ani nowe parkingi, tzw. zaporowe, nie została poprawiona kulejąca komunikacja zbiorowa, nie wprowadzono skibusów, które dowoziłyby narciarzy do stacji narciarskich. Nie ma też w planie żadnej akcji nawołującej gości do pozostawiania aut przy pensjonatach, a o zakopiance już tylko wspominają kabareciarze.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad milczy. Jedynie warszawiacy cieszą się, że zostało uruchomione ze stolicy połączenie lotnicze do Popradu, bo przynajmniej ominą... Poronin.

- Rzeczywiście, nic nie zostało zrobione, by naprawić sytuację na naszych ulicach w sezonie, ale nie mamy żadnej swobody manewru - przyznaje otwarcie Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. - Proszę co sezon we wszystkich mediach, aby turyści zostawiali samochody i przesiadali się na busy, jednak bezskutecznie.

Zakopane nie ma miejskiej komunikacji, a poruszanie się po mieście busami jest niemożliwe. Te kursują jedynie do Kuźnic, na Olczę, czasem na Cyrhlę i Gubałówkę.

- Chcieliśmy stworzyć „pajęczynę" busów, która objęłaby całe miasto, ale nie ma nowych przepisów ustawy o transporcie - mówi Solik. - Te miały być już w październiku, jednak posłowie zajęci są aferą hazardową i odsunęli nowelizację ustawy na później.

Wiceburmistrz tłumaczy, że nie tylko Zakopane ma problem z korkami. Liczy na uprzejmość kierowców, jeśli chodzi o karetki.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/12/07